Translate

środa, 21 stycznia 2026

Zapętlanie


Czasem myślę, że za bardzo się zapętlamy. Nie dlatego, że życie jest trudne, tylko dlatego, że krążymy wokół tych samych myśli, jakby miały nas ochronić przed kolejnym krokiem. Wracamy do tego, co znane. Do słów, które już były. Do historii, które umiemy opowiedzieć na pamięć. Bo tam jest bezpiecznie. Nawet jeśli ciasno. A przecież spiralę można czytać inaczej. Nie jako zamknięcie, ale jako powolne wspinanie się po własnym śladzie. Ten sam ruch, ale odrobinę wyżej. Ten sam lęk, ale z mniejszą siłą. Zapętlanie się bywa ciepłe. Jak muszla. Chroni to, co miękkie w środku. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy mylimy ochronę z zatrzymaniem. Może nie trzeba zrywać pętli. Może wystarczy poluzować. Zostawić miejsce na oddech. Na światło, które nie pcha, tylko czeka. Bo wzrost nie zawsze wygląda jak ruch do przodu. Czasem to tylko decyzja, żeby nie kręcić się już tak ciasno wokół siebie.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz